Tworzenie Koncepcji jest jak promptowanie w CzatGPT. Nic nie wiesz, nie wiesz, o co zapytać. Wiesz tylko jedno, kreowana przez Ciebie Koncepcja/Teoria musi być spójna. Spójność powinna dotyczyć nie tylko samej koncepcji, ale również powinna dotykać wiedzy, która obowiązuje dzisiaj. Nasza Koncepcja również powstawała podobnie. Wydaje nam się, że wiemy od czego zacząć, ale wciąż pojawiają się wątpliwości. Tworzenie Koncepcji jest halucynowaniem. Coś wydaje ci się, że wiesz, ale to tylko pewnego rodzaju marzenia o czymś nowym - nie umiesz tego zaprezentować, ale to czujesz.
Pierwsza chwila istnienia naszego Wszechświata - co wówczas mogło się wydarzyć? Czy moglibyśmy sobie to jakość wyobrazić? Czy można by było zobaczyć coś, kiedy jeszcze nie istniały Fotony? Czy moment Punktu Zero był tylko małą chwilką, czy może całą wiecznością. Być może kiedyś istniał Wszechświat, który mógł wyglądać inaczej - Wszechświat bez czasu, przestrzeni, energii i materii. Czy wówczas można było istnieć bez tych podstawowych atrybutów: bez czasu, bez przestrzeni, bez energii i bez materii. Być może wówczas istniała tylko jedność, tajemnicza więź pomiędzy czasem, przestrzenią, energią i materią. Może wyglądało to jeszcze inaczej. My zaprezentujemy naszą interpretację Pierwszej Chwili.
W audycji „Pomorze, Polska, Europa” Andrzej Urbański rozmawiał z prof. Grzegorzem Grochowskim, wykładowcą akademickim, specjalistą w zakresie dydaktyki zdolności, kreatywności i rozwoju osobistego, oraz Markiem Ożarowskim, wykładowcąUniwersytetu WSB Merito w Gdańsku, o badaniach związanych z edukacją, nauką, wiedzą i techniką, a także narzędziach, które każdy wykorzystuje w ciągu swojego życia.
Czy edukacja przegrywa z techniką? Autor zdjęcia Marek Ożarowski.
Badania, które przeprowadzili naukowcy z Instytutu Psychologii Wyższej Szkoły Kształcenia Zawodowego we współpracy z Fundacją Bonum Humanum, wykazały, że smartfony, komputery i telewizory w otoczeniu dzieci i młodzieży istotnie obniżają ich zainteresowanie nauką, zaburzają koncentrację oraz rytm edukacyjny. Zdaniem autorów badania bez intensyfikacji edukacji medialnej rodziców i uczniów oraz bez wprowadzenia jasnych zasad obecności smartfonów w szkołach sytuacja będzie się pogarszać, wpływając tym samym negatywnie na zdrowie psychiczne młodego pokolenia.
Nieedukacyjna obecność smartfonów, komputerów i telewizorów w otoczeniu dzieci i młodzieży istotnie obniża ich zainteresowanie nauką, zaburza koncentrację oraz rytm edukacyjny – wynika z badań przeprowadzonych przez naukowców z Instytutu Psychologii Wyższej Szkoły Kształcenia Zawodowego we współpracy z Fundacją Bonum Humanum.
ponad 74 proc. uczniów szkół podstawowych i 95 proc. uczniów szkół ponadpodstawowych ma w trakcie nauki domowej włączone smartfony lub komputery
Blisko 39 proc. uczniów szkół podstawowych i 79 proc. szkół ponadpodstawowych ma aktywne smartfony podczas lekcji w szkołach.
Jednocześnie 21 proc. uczniów szkół podstawowych i 45 proc. ponadpodstawowych przyznaje, że korzysta ze smartfonów w trakcie zajęć w celach nieedukacyjnych
Badanie wskazuje, że to właśnie komunikatory i portale społecznościowe są czynnikami najsilniej wytrącającymi uczniów z rytmu edukacyjnego.
Ponad 31 proc. uczniów szkół podstawowych i 68 proc. uczniów szkół ponadpodstawowych deklaruje, że ucząc się w domu, jednocześnie słucha muzyki, ogląda telewizję lub treści publikowane w mediach społecznościowych.
Jednocześnie blisko połowa respondentów przyznaje, że w ich domach nie obowiązuje zasada najpierw nauka, później rozrywka, a aktywności cyfrowe niezwiązane z edukacją są podejmowane kilkukrotnie w trakcie popołudniowej nauki.
Niemal 29 proc. uczniów szkół podstawowych i ponad połowa uczniów szkół ponadpodstawowych traktuje internet jako podstawowe, a często jedyne źródło wiedzy wykorzystywane w procesie nauki.
Jednocześnie 29 proc. uczniów szkół podstawowych i 55 proc. uczniów szkół ponadpodstawowych nie przeczytało w 2025 r. ani jednej lektury obowiązkowej w całości, zastępując ją skrótami internetowymi lub opracowaniami wytworzonymi przez sztuczną inteligencję.
Blisko 31 proc. uczniów klas maturalnych przygotowuje się do egzaminów głównie na podstawie materiałów tworzonych przez narzędzia AI, nie korzystając z podręczników szkolnych. Autorzy badania podkreślają, że choć sztuczna inteligencja może wspierać proces edukacyjny, traktowanie jej jako jedynego źródła wiedzy wiąże się z wysokim ryzykiem edukacyjnym.
Z badania wynika także, że w 54 proc. domów uczniów szkół podstawowych i w 24 proc. domów uczniów szkół ponadpodstawowych rodzice ustalili jasne zasady korzystania z urządzeń mobilnych. Programy kontroli rodzicielskiej są aktywne u 62 proc. uczniów szkół podstawowych i niespełna 19 proc. ponadpodstawowych, przy czym połowa młodszych uczniów deklaruje, że potrafi je omijać.
Badanie potwierdza silny związek korzystania z urządzeń ekranowych z jakością snu. Niemal jedna trzecia uczniów szkół podstawowych i 72 proc. uczniów szkół ponadpodstawowych kończy aktywność cyfrową po godz. 23.00, a odpowiednio 11 i 28 proc. po północy.
Prowadzi to – jak wskazują autorzy – do skrócenia fazy snu głębokiego odpowiedzialnej m.in. za procesy pamięciowe kluczowe dla skutecznego uczenia się. Blisko połowa badanych obserwuje u siebie objawy obniżonego nastroju i pogorszenie relacji z rodzicami, które wiążą się z nadmiernym korzystaniem z technologii ekranowych.
Ponad 95 proc. nauczycieli i rodziców uczestniczących w wywiadach fokusowych opowiedziało się za wprowadzeniem odgórnego zakazu przynoszenia smartfonów do szkół podstawowych. W szkołach ponadpodstawowych nauczyciele częściej wskazywali na potrzebę wypracowania umowy w tej sprawie szkoły z uczniami.
Zdaniem autorów badania bez intensyfikacji edukacji medialnej rodziców i uczniów oraz bez wprowadzenia jasnych zasad obecności smartfonów w szkołach opisane zjawiska będą się pogłębiać, negatywnie wpływając na wyniki edukacyjne, zdrowie psychiczne, przyszłość zawodową i społeczną młodego pokolenia.
Badanie zrealizowano od września do grudnia 2025 r. na ogólnopolskiej próbie 998 uczniów szkół podstawowych i ponadpodstawowych oraz 202 nauczycieli i rodziców. Zastosowano badania sondażowe, wywiady pogłębione oraz fokusowe.
Inicjacja Uniwersum jest naszą interpretacją kreowania naszego Wszechświata, być może należałoby powiedzieć, kreacją jednego z równoległych Wszechświatów. Nie wiemy, co moglibyśmy spotkać w symbolicznym punkcie "0" - to moment startu - moment narodzin naszego Wszechświata. Wyobraź sobie, że w tej jednej, pierwszej chwili, zaistniałby świat bez "czasu", bez "grawitacji, bez "materii", bez "energii" jaką znamy obecnie, bez "przestrzeni". Na co moglibyśmy liczyć w punkcie "startu Wszechświata"?